czwartek, 19 kwietnia 2012

cover all sweatshirt by cub...


...czyli bluza maskująca ;) w zależnosci od potrzeb, dzięki wielofunkcyjnemu kapturo-kołnierzowi ukryje nie najlepszą fryzurę albo niezbyt wyjściową, wkurzoną minę, albo po prostu ochroni przed zimnem w wietrzny dzień. Dobra też dla rowerzystów. Właściwie jest dobra dla wszystkich i na każdą okazję. Uszysta z fajnej, mięsistej i mocno rozciągliwej dzianiny, jest bardzo przytulna. <3




12 komentarzy:

  1. wow! nigdy nie widziałam takiej bluzy. Jest rewelacyjna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki :) mój projekt i to prototyp, starałam sie, żeby była unikatowa.

      Usuń
    2. wow! tym bardziej jestem pod wrażeniem :)

      Usuń
  2. jest naprawdę prześwietna!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. ma cos w sobie ta bluza i napewno cieplutka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak, ciepła, ale nie grubaśna, więc wygląda dość zgrabnie bez ryzyka marznięcia ;)

      Usuń
  4. Nice photos and outfit!!! Great blog and style!!!
    If you want, check out my blog

    http://thescentofglamour.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. zdolniacha :D kolejna świetna rzecz! -zostaje na dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. to nie wór - i to jest fajne. wiec nie sciemniaj, że zawsze nosisz wory hehe;). pomysł zacny, ale niestety też o biodra i uda chodzi. poradzę, kupię legginsy i ciążowe portki. dam radę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ok. jak zwykle przegięłam ze słowem "zawsze" ;) to faktycznie nie wór ale mam sporo worowantych tank topów głównie i planuję następne, tym razem własne. ta konkretnie bluza to do maskowania przypadłości w okolicy głowy ;P

      Usuń

Napisz, co sądzisz! Twoja opinia jest dla mnie ważna :)