czwartek, 30 sierpnia 2012

my space

Jak do tej pory nie wiecie o mnie zbyt dużo. Nie dlatego, że jestem taka super tajemnicza, też nie dlatego, że mam coś do ukrycia. Nie piszę o sobie, bo wydaje mi się to niezbyt ciekawe dla czytelników i nie mam w tym wprawy. Ale żeby przybiżyć wam nieco mój mikrokosmos, pokażę Wam kawałek przestrzeni, w której powstają ubrania cub.
Jest to dość zabawna sytuacja, kiedy od miejsca pracy dzieli Cię ok.2,5m i wystarczy wstać z łóżka i jeszcze w pidżamie wziąć się do pracy. Jest to zapewne problem wszystkich tzw. freelncerów - mówiąc wprost: kopnąć się w tyłek, żeby jednak o jakiejś sensownej porze przebyć te 2,5 m. Póki co jakoś mi się udaje. Inny problem jest taki, że jeśli już przyjmiemy, że ta przestrzeń to jest praca, to ciężko potem się przestawić myślami na "jestem już po pracy", skoro się z niej nie wraca, nie ściąga butków i z ulgą nie pada na kanapę. Ale... problemy nie nowe a i rozwiązań z mojej strony brak.

Przechodząc do meritum: na pierwszym zdjęciu z lustrem, po jego lewej stronie znajdują się półki na materiały. Wynalazek sprzed ok.2 tygodni. Dopiero wtedy udało się w wiele głów wydumać, gdzie jeszcze da się wygospodarować tu trochę miejsca. Bardzo ułatwia utrzymanie względnego ładu. Jeśli kogoś interesuje, jaki mam sprytny pomysł na przechowywanie wykrojów - spójrzcie na podłogę pod ostatnią półką... bez komentarza ;)
Okazały kawał parkietu to mój stół krojczy - dzielnie hoduję garba i zwyrodnienie stawów kolanowych! :D
Na drugim zdjęciu maszyny. Są teraz 3, a żeby dało się ich sensownie używać, mogą stać na biurku tylko 2. W związku z tym przesuwam, przestawiam z biurka na podłogę i z powrotem - taka gimnastyka przeciwdziała zastaniu mięśni podczas tzw. siedzącej pracy.

Tak to mniej więcej wygląda ostatnio. Jeśli Was zanudziłam - dajcie znać. Będzie to wtedy pierwszy i ostatni tego typu post, obiecuję!

wtorek, 28 sierpnia 2012

Sexi plexi

Takie śliczności dostałam od Sebastiana, który robił cub'owe metki. To próbki logo wyciętego lub grawerowanego w plexi. Już myślę, jak mogłabym wykorzystać tego typu gadżety. Breloki do torebek/kluczy wydają się oczywistością, ale jednak kuszącą ;) A może malutkie wilczki do zamków w torebkach/bluzach? Myślę intensywnie... A Wy podpowiadajcie!







niedziela, 26 sierpnia 2012

Backstage

Parę "podglądanych" zdjęć z sesji fotograficznej zrealizowanej przez Monikę Davidovicz. Modelka - Kasia, prowadząca bloga Babeczki na wybiegu, pozowała w ubraniach i dodatkach CUB. Już niedługo zobaczymy efekty sesji - też jestem bardzo ciekawa! 






czwartek, 23 sierpnia 2012

Keep your precious safe! in two colorways :D

Pisałam niedawno, że w przygotowaniu jest kolorowa wersja kopertówki/pokrowca na e-gadżety. No i są - szaraki i pomarańczowe. Sama nie wiem, które mi się bardziej podobają, chyba obie na raz ;) Przeważnie jestem szarakiem, ale ten pomarańczowy jest taki ciekawy, fluo-intensywny a jednocześnie spierany i wyblakły, że nie mogę mu się oprzeć!
W środku torebki są wyłożone, nazwijmy to technicznie - kompozytowym materiałem. Na sztywnym płótnie jest warstwa gąbki/pianki a na niej siateczkowy materiał. Taka wyściółka dobrze usztywnia i zabezpiecza zawartoś
ć.
Informacje o możliwości kupienia takich torebek znajdziecie na fanpage'u CUB w opisie zdję
ć.

P.S. Jestem prawdziwym mistrzem prędkości - wyobraźcie sobie, że moje nowe maszyny stoją już drugi dzień w pudłach, wciąż nie rozpakowane! I nie zapowiada się żadna zmiana - jutro cały dzień poza domem, w sobotę sesja zdjęciowa z gościnnym udziałem ubrań i dodatków CUB. Mam nadzieję, że wkrótce będę się mogła z Wami podzieli
ć zdjęciami, jestem bardzo ciekawa jak wyjdą. Po raz pierwszy ubrania będą sfotografowane na modelce, a nie na mnie/znajomych/manekinie ;) Się dzieje!












wtorek, 21 sierpnia 2012

Level up!

Dzisiaj bardzo szybko i krótko chciałam się z Wami podzielić moimi świeżutkimi radościami, które mają za zadanie podnieść mój komfort pracy a także jakość i estetykę wykończenia produktów :)
Przed południem listonosz przyniósł paczkę z superowymi laserowo ciętymi metkami, jaram się nimi strasznie! Dziękuję Sebastianowi z Nova Forma za wsparcie techniczne i duchowe :)
W paczce były też inne cudowności, ale o tym następnym razem.

Późnym popołudniem za to od dawna planowane i wyczekane zakupy maszyn.

"Dzień dobry. Nazywam się Agnieszka i jestem sprzętohliczką".
Maszyny - overlocka i coverlocka kupiłam we Wrocławiu w sklepie Maszyny Dousa na ul.Pomorskiej 15. To nie jest post sponsorowany ;) Piszę, bo jestem zachwycona tym sklepem! Wybór maszyn, akcesoriów i nici jest wielki, a pan który prowadzi sklep (i serwis) jest wspaniałym fachowcem i nie żałuje czasu na podzielenie się swoją wiedzą, udzielenie rad czy pomoc w wyborze. Ja byłam obsługiwana jeszcze godzinę po zamknięciu sklepu! Pan dokładnie pokazał mi funkcje i możliwości maszyn, poinformował o sposobach konserwacji itp. Dostałam jeszcze mnóstwo gratisowych dodatków - nici, igły, obcinacze do nici, olej i jeszcze zniżkę na maszyny. Miało by
ć krótko, a jak się rozpisałam ;) Ale jest o czym, na prawdę polecam to miejsce.

Na zdjęciach moje meteczki i maszyny, jeszcze w pudłach i dzisiaj chyba w nich zostaną, bo padam na nos!


poniedziałek, 20 sierpnia 2012

Letni ogórkowy bazar cz.2 i znikająca kopertówka

Wczoraj we Wrocławiu w galerii-kawiarni Kalaczakra odbyła się druga część imprezy modowej o której pisałam kilka postów wcześniej. Było nas jeszcze więcej i było jeszcze bardziej kolorowo! Tradycyjnie już CUB wyróżniał się w tej kolorowej masie swoją programową szarością ;) A może właśnie nie wyróżniał się? Sama nie wiem...

Dziękuję wszystkim, którzy swoją obecnością i rozmową umilili mi czas, zainspirowali i postawili nowe wyzwania. Może to wielki banał, ale przebywanie z ludźmi na prawdę daje moc!

Przy okazji pokażę Wam nową wielofunkcyjną kopertówkę. Pierwotnie powstała właśnie jako imprezowa kopertówka z wygodnym uchwytem na nadgarstek, żeby nie trzeba było jej ciągle ściska
ć pod pachą lub w ręce. Druga opcja to kosmetyczka/przybornik. Ale spontanicznie okazało się, że dzięki swojemu rozmiarowi i miękkiej, amortyzującej podszewce jest też idealnym pokrowcem na iPada ;) Torebka bardzo szybko znalazła nabywcę - kolega kupił ją dla swojej dziewczyny, tylko martwił się w żartach, że teraz będzie musiał do kompletu dokupić tablet ;P

W najbliższym czasie uszyję jeszcze parę tego typu torebek w różnych wersjach kolorystycznych. I zdradzę się troszkę - będzie jedna wersja, która będzie w najprawdziwszym, żywym kolorze xD Jesteście ciekawe?



iPad case
iPad case

iPad case






piątek, 17 sierpnia 2012

Boys, boys...

Pomyślałam, że może przydałaby się wreszcie męska wersja klasycznej koszulki z wilkiem. Fason jest lekko dopasowany do sylwetki, zamiast typowych wykończeń paski dzianiny zwijane w rulonik.
A z myślą o zbliżającym się sezonie jesienno-zimowym duża, trójkątna chusta - z wierzchu ciemnoszara z wyszytym wilkiem, z drugiej strony szaro-niebieska. Zainspirowały mnie częste męskie narzekania na drapiące szaliki, więc chusta jest z miękkiej dzianiny, która z wierzchu przypomina w dotyku bardzo miękki polar. W zasadzie taka chusta jest dodatkiem unisex.

Te i wiele innych rzeczy, m.in. longsleevy i bluza z kołnierzem multiway
(ale z ciemnoróżowym kapturem) będą dostępne w niedzielę na drugiej edycji Letniego Ogórkowego Bazaru w kawiarni Kalaczakra we Wrocławiu. Jeśli jesteście na miejscu i macie czas - zapraszam serdecznie! :)
Rzeczy razem z cenami możecie też znaleź
ć na fanpage'u CUB.







czwartek, 16 sierpnia 2012

Bajka o wilku, który uwielbiał pomarańcze

Na specjalne zamówienie uszyłam bluzę z komino-kapturem z wnętrzem w kolorze dojrzałej pomarańczy. Może nawet była to pomarańcza hiszpańska, one są takie ciemnopomarańczowe, kusząco intensywne. Lubię zgaszone kolory w połączeniu z intensywnym detalem.W pierwszej wersji bluza była szara z wnętrzem w kolorze brudnego, ciemnego różu. Obie są spoko, ale ta jest zdecydowanie bardziej energetyczna - pasuje do właścicielki :)








środa, 15 sierpnia 2012

Smart and sexy

Chociaż jak dobrze wiecie, najbardziej w  stylu cub są luźnie, dzianinowe góry i wycierusowe doły, czasem zdarzy się, że ktoś zgłosi się z życzeniem uszycia ładnego i schludnego, ale i oryginalnego ubrania. I tak powstała spódnica dla mojej kuzynki. Może ją nosić  na uczelnię i do kancelarii, ale sprawdzi się też w trakcie popołudniowego wyjścia. Szeroki pas w talii fajnie podkreśla co trzeba :)

Ok, wracam do myślenia o szarych worach ;P

Jak Wam się podoba? 






poniedziałek, 13 sierpnia 2012

Letni ogórkowy bazar cz.I

Hej!

Pisałam ostatnio, że będę z moimi ubraniami na modowo-przedmiotowo-handlowo-swapowej imprezie w kawiarni Kalaczakra we Wrocławiu. Byłam i dziękuję tym, który przyszli oraz tym, którzy byli tam cały czas :)

Jeśli ktoś ma szansę dotrze
ć do Wrocławia, ale nie udało się tym razem - nic straconego, w najbliższą niedzielę (19.08) druga część imprezy! Postaram się przywieźć trochę zupełnie nowych, drobnych akcesoriów a do tego oprócz ubrań cub wyprzedaż szafy.
Było dużo ciekawych rzeczy, mam nadzieję, że za drugim razem będzie jeszcze więcej.

Na miejscu można wypi
ć różne kawiarniane specjały. Ja sprawdziłam gorącą czekoladę z espresso - świetnie robi za całe śniadanie, czekolada daje energię i kalorie a espresso budzi ;)







krótka przerwa od ciężkiej pracy ;)