poniedziałek, 9 kwietnia 2012

Designer/vinyl toys. Ale o co chodzi…?


Ze względu na to, że wpisy na temat dizajnerskich zabawek będą się pojawiać co jakiś czas, dziś małe wprowadzenie w temat. Bezcenne są miny ludzi, którzy nigdy wcześniej nie spotkali się z tym zjawiskiem i pierwszy raz widzą mój pokój, w którym sporą półkę i gablotę zamieszkują dziesiątki kolorowych „plastikowch” zabawek i pluszaków. Nie wypominając sobie wieku, dorosła babka z taką ilością zabawek to podejrzana sprawa ;) Już więc wyjaśniam!

Skąd i kiedy?


Początki vinyl toys sięgają drugiej połowy lat 90. XX w. i pojawiły się mniej więcej równocześnie w Japonii i Chinach. Artyści z Hong Kongu: Michael Lau, Jason Siu, Brothersworker i inni zaczęli wykorzystywać elementy figurek GI Joes jako bazy do tworzenia własnych projektów, dodając im autorskie elementy – głowy, ręce, ubrania… Michael Lau pokazał po raz pierwszy swoje figurki na wystawie Toycan w Hong Kongu. Lau jest również ilustratorem i na bazie postaci z pasków komiksowych Gardener powstała już cała seria 99 autorskich figurek The Gardeners, pokazana w trakcie kolejnej edycji wystawy. Tego typu zabawki, będące wyrazem współczesnego stylu mieszkańców dużych miast, czerpiące ze stylu hip-hop i sztuki graffiti zyskały dużą popularność, szybko rozprzestrzeniając się w Stanach Zjednoczonych i Europie. W USA w 2002 roku powstała firma Kidrobot, założona przez Paula Budnitza, artystę, designera, wielkiego miłośnika winylowych figurek.


Co to?


Designer toys to figurki wykonane przeważnie z polimeru - polichlorku winylu, czasem również z plastiku z dodatkiem zmiękczaczy, w niektórych przypadkach także z drewna, sporadycznie z metalu. Jednak zdecydowanie dominują figurki winylowe. Mają zróżnicowane wielkości, przeważnie od kilku- do kilkudziesięciu centymetrów, ale czasem zdarzają się specjalne wydania figurek, mające metr lub więcej. Designer toys projektowane są przez artystów, często wywodzących się z kręgów graffiti, street artu, komisku, ilustratorów czy tatuażystów. Wraz z popularyzacją trendu winylowych zabawek grono twórców wciąż powiększa się. Niech Was nie zmyli nazwa „zabawki”, ponieważ często należy do nich dodać „dla dorosłych”. W projektach widoczne są czasem przemoc, brzydota, treści seksualne czy przerażające, ale też ultra słodycz i elementy popkulturowe. Najlepsza zabawa zaczyna się wtedy, gdy te elementy mieszają się ze sobą.

 Figurki produkowane są w seriach, przeważnie ograniczonych od kiluset do kilu tysięcy sztuk, co w zasadzie nawet przy „dużym” jak na winyl nakładzie jest nadal czymś unikatowym.
Oprócz konkretnych wzorów figurek, które możemy po prostu wybrać i kupić są także tzw. blind box. Blind boxy to serie małych wielkościowo zabawek, składające się od kilku do kilkunastu figurek o wzorach pokazanych najczęściej na kartoniku albo zbiorczym pudełku, ale tak zapakowane, że nie widać, która z nich znajduje się w konkretnym opakowaniu. To takie designerskie jajko-niespodzianka ;D Są serie, gdzie jeden kształt figurki projektują różni artyści (najbardziej znanymi seriami blind-boxów są figurki dunny), albo jeden artysta projektuje serię losowanych tylko swoich figurek.
Ponadto mamy jeszcze tzw. blanki, czyli figurki bez nadruków, służące do customizacji, czyli własnoręcznego ozdabiania. Najpopularniejszą figurką tego rodzaju jest munny i późniejsze wariacje na jego temat, czyli figurki z grupy munny world. Ale o tym już całkiem osobno innym razem.

Ufff…
Nie jest to nawet połowa tego, co chciałabym Wam opowiedzieć, ale myślę, że na początek zupełnie wystarczy, albo i nawet przesadziłam ;)

Bazą wiadomości do tej notki była książka „I AM PLASTIC the designer toy explosion” autorstwa wspomnianego Paula Budnitza z Kidrobot i strona internetowa pierwszego dystrybutora winylowych cudeniek w Polsce –
www.hodowcyzabawek.pl  (w zakładce sklepy znajdziecie informację, gdzie kupić). Kolejną prężnie działającą miejscówką internetowo-stacjonarną jest sklep www.plastikoweserce.pl

Wiadomo, że przyjemniej czyta się książki z obrazkami, więc na koniec trochę fotek mojej i Pawła kolekcji.

Co sądzicie o urban/designer/vinyl toys? Podoba Wam się takie połączenie popularnego materiału jakim jest plastik/winyl ze sztuką i traktowanie zjawiska vinyl toys jako gałęzi sztuki współczesnej? Jestem bardzo ciekawa Waszych opinii!












3 komentarze:

  1. niesamowita kolekcja :) robi wrażenie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) mam nadzieję, że jeszcze urośnie :D

      Usuń
  2. na pewno :) a ja mam nadzieję że kiedyś sama będę miała taką kolekcję :D

    OdpowiedzUsuń

Napisz, co sądzisz! Twoja opinia jest dla mnie ważna :)