Kobiety Chopina

Jak minęła Wam majówka? Mam nadzieję, że była udana! Nam pogoda dopisała i tradycyjnie przywiozłam pamiątkowe łupy z lumpeksu i skosztowałam regionalnych specjałów (tym razem miejscem wycieczki była Stalowa Wola a obiektem degustacji piwko Leżajsk z...tak - Leżajska ;P). W dobrym towarzystwie czas leci szybko i czilowo, więc oczywicie zapomniałam, że mam ze sobą aparat i jedyne zdjęcia to parę sztuk z Sandomierza, zaatakowanego przez tzw. Mateuszowców (U know what i mean ;) )
W związku z tym dzisiaj coś zupełnie oderwanego od czasu i miejsca.

Chciałabym przedstawić Wam pewien projekt, który jako jeden z niewielu dotychczas łączy dwa spośród moich zainteresowań - customizację wilynlowych figurek i szycie. Porojekt ten nie jest nowy, został zrealizowany w 2010 roku, który jak zapewne wiecie był ogłoszony  rokiem Chopinowskim z okazji 200. roczicy urodzin kompozytora.



Projekt Kobiety Chopina był częścią większej całości - Chopinium.pl  zorganizowanej przez Europejską Fundację Kultury Miejskiej a efekty naszej pracy (mojej i Pawła, czyli Bell i Ciah-Ciaha) znalazły się wraz z pracami wielu innych artystów w albumie "Graffiti o Chopinie". Prace powstałe na potrzeby albumu prezentowały w stylistyce street/urban artu i graffiti różne tematy związane z osobą i życiem Chopina - ważne dla niego osoby, miasta, przedmioty, motywy dotyczące wyglądu i twórczości kompozytora.

Wspólnie przygotowaliśmy koncepcję całości, potem ja malowałam i ubierałam figurki mini munny
 a Ciah zaprojektował i wykonał dioramy dla każdej z nich, zawierające portrety kobiet, które ja "interpretowałam". Były to kolejno: Ludwika Chopin (Jędrzejwiczowa) - ukochana siostra kompozytora, Konstancja Gładkowska - pierwsza miłość, Maria Wodzińska - niedoszła żona, George Sand - femme fatale, ale też jedna z najbliższych towarzyszek oraz Jane Stirling - opiekunka Chopina, jego uczennica, po jego śmierci wykupiła większość spuścizny kompozytora, zwana "wdową po Chopinie". 

W albumie piąty w kolejności rozdział zatytułowany właśnie "Kobiety Chopina" zawiera nasze któtkie bio ze zdjęciami, zdjęcia figutek z dioramami i kilka stron z miniaturkami zdjęć "making of..."

Uważacie, że przedstawianie ważnych tematów historycznych, kulturalnych czy społecznych w nowoczesnej, miejsko-młodzieżowej stylistyce jest trafionym pomysłem? Wydaje mi się, że jest to od jakiegoś czasu silny trend i bardzo mu kibicuję. Może wreszcze w tzw. powszechnej świadomości graffiti i street art utrwali się jako sztuka a nie zwykły uliczny wandalizm. Jak sądzicie? 











żeby nie zanudziać - tylko jedna postać, ale w albumie znajdują się wszystkie wymienione osoby :)




George Sand



Jane Stirling



Konstancja Gładkowska



Ludwika Chopin (Jędrzejewiczowa)



Maria Wodzińska



Komentarze

  1. Super! Charakterystyczne rysy uproszczone w sposób mistrzowski. Ciuszki i gacie (gacie szczególnie!) pierwsza klasa!:D Jeśli chodzi o trafność pomysłu to jestem na tak: trzeba iść z duchem czasu i wykorzystywać różne, dostępne media i formy przekazu, aby jak najlepiej trafić do współczesnych odbiorców, też tych młodszych (np. komiksy o Wałęsie, w Gdańsku mury stoczni pokrywają murale z tekstami, będące w rzeczywistości wypowiedziami stoczniowców, itp.). Póki przekaz nie jest spłycony i sprowadzony do anegdotek (najczęściej związanych z seksem) to wszystko jest OK:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, cieszę się, że uproszczone podobieństwo do pierwowzorów jest widoczne ;D Mam nadzieję, że w najbliższych miesiącach będziemy z Ciahem znów mieli okazję pokazać, że mural może mieć treść i godnie reprezentować i pormować "wyższą kulturę".

      Usuń
  2. wow, świetne! fajnie, że tu trafiłam, nie widziałam tego wcześniej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. vinyl toys póki co są w Polsce zjawiskiem prężnie rozwijającym się, ale jeszcze nie mega popularnym, więc cieszę się, że mogłam się przyczynić do jego propagowania ;)

      Usuń
  3. Thanks so much for stopping by sweetie, I am your newest follower:)

    OdpowiedzUsuń
  4. O mamo, co za geniusz ! Zakochałam się <3

    OdpowiedzUsuń
  5. laleczki są niesamowite, można je gdzieś kupić? masz niesamowity talent i pasję, tylko pozazdrościć; będę częściej zaglądała na Twój blog :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie z tej serii mam jeszcze jedną na ewentualną sprzedaż, a inna (Indianka z innego posta) jest dostępna w stacjonarnym sklepie Plastikowe Serce w Warszawie i kolejna w internetowym sklepie vinylcanvas.com :)
      Dziękuję i pozdrawiam!

      Usuń
  6. byłabym wdzięczna gdybyś podała mi cenę tej laleczki catindrawer@gmail.com

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Napisz, co sądzisz! Twoja opinia jest dla mnie ważna :)

Popularne posty