piątek, 5 października 2012

Winter is coming vol.2

Tak jak pisałam w poprzedniej notce, będą jeszcze dwie wersje kolorystyczne kompletów komin+rękawiczki bez palców.
Dziś zestawienie, które wielce poetycko nazwałam
spotkaniem wilka (a może wilkora?) z lisicą. Taki jest efekt tego mezaliansu ;) Komin jest z dwóch warstw ciepłej dzianiny bluzowej, a w środku ma jeszcze ocieplenie, więc jest mega przytulny i puchaty!


P.S. Jak już wiecie, możecie zamawiać pokazywane tu rzeczy pisząc na cubclothes@gmail.com
. O ile czarne kominy jeszcze mogą zostać uszyte na zamówienie, to ta wersja powstała tylko w dwóch kompletach i więcej na pewno nie będzie - pomarańczowo/rudy materiał był specjalnie barwiony, a szaro-oliwkowego po prostu już nie ma. Jeden komplet jest już sprzedany, więc to ostatnia szansa ;)









10 komentarzy:

  1. Ta wersja jest tak piękna, że muszą powstać jeszcze kolejne jej egzemplarze! Jako, że stałam się posiadaczką trzech par nowych butów nie mam już na ten przepiękny zestaw... ale w przyszłym miesiącu składam zamówienie! Może mi się poszczęści i spotkanie wilk z lisica jeszcze będzie dostępne :))

    pozdr. AL / Alice! wake up!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie tu jest wilk pogrzebany ;) że kolejnej identycznej już nie będzie. Ale podobne jak najbardziej! Uściski butowa zakupoholiczko ;D

      Usuń
  2. Ja lubię takie eleganckie rzeczy łączyć z nieelegancką resztą :D Np. ładną marynareczkę z dołem w stylu Ricka Owensa albo ciężkimi butami. Na co dzień w sumie też nie noszę się zbyt elegancko... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, racja! To daje świetny efekt nonszalanckiej elegancji :)

      Usuń
  3. Czyli jeśli będziemy mieli wejść kiedyś w kolabo to powinienem już zacząć projektować moją linię z Lisem? Zrobilibyśmy "wilisy" i "liwilki" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brzmi dobrze, ale jestem też otwarta na współpracę prowadzącą to jakiejś totalnie abstrakcyjnej hybrydy ;)

      Usuń
  4. Świetne aczkolwiek nie lubię odkrytych palców z rękawiczkach, bo mi szybko marzną :( !

    www.yowloski.blogspot.com
    www.facebook.com/yowloski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I na to jest rada: jesienią noszę takie rękawiczki same, a jak robi się zimniej pod nie zakładam takie dopasowane skórzane.

      Radziła specjalistka od upychania maksymalnej ilości warstw odzieży kiedy temperatura spada poniżej 12 stopni ;)

      Usuń
    2. spokojnie, jako okropny zmarzluch znam ten patent i również stosuję od dawna :D byśmy się na pewno dogadały - mi jest przyjemnie ciepło dopiero wtedy, gdy temperatura sięga powyżej 25 stopni ;)

      A komplety wszystkie trzy - cudowne. ale najbardziej podobałaby mi się chyba wersja pomarańcz + szary ;)

      Usuń
    3. A widzisz, to ja jestem mniej wymagająca - dla mnie optimum to ok.20 stopni i słońce. Jak mocne słońce to i 18 może być, bo można nosić cienkie kurtki, swetry, szale i botki ;) I tak przez cały rok! no może z miesiąc lata też byłby mile widziany!

      Usuń

Napisz, co sądzisz! Twoja opinia jest dla mnie ważna :)